Biały Dunajec 2016


Wróciliśmy z zimowiska! Kolejnego, może dwunastego? Jak co roku w programie – oprócz oczywistego szusowania – znalazły się:

Termy, kulig, wycieczka do Zakopanego (tym razem byliśmy też w sanktuarium na Krzeptówkach), występ kapeli góralskiej. To niezwykłe, że młodzież na Podhalu z fascynacją kultywuje muzyczne i nie tylko tradycje swojego regionu, ale oczywiście największy entuzjazm wzbudziło wspólne odśpiewanie Hej, sokoły! Jeśli dodamy do tego wyśmienitą, obfitą kuchnię, to niczego więcej nie trzeba ujmować. Szkoda jedynie, że nie wszyscy chcieli spróbować prawdziwej kwaśnicy i moskoli. Może następnym razem, bo niektórzy uczestnicy zapisywali się już na kolejne (bywa, że na swoje trzecie lub czwarte) zimowisko.