Noc zagadek detektywistycznych


“Tatort Berlin”
Co to jest cheiloskopia? Czym zajmuje się balistyka i daktyloskopia? Jakie metody pracy stosują detektywi w czasie pracy śledczej i na jakie pytania muszą znaleźć odpowiedź?
Na te pytania i wiele innych odpowiadały pani Marta i Aurelia z sekcji kryminalistycznej placówki Straży Granicznej w Szczecinie, które przybyły do naszego gimnazjum podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem zawodowym.


Grono osób zainteresowanych stanowili uczniowie klas pierwszych, którzy w auli szkolnej odbyli profesjonalne szkolenie na temat zastosowania technik kryminalistycznych, podczas którego dowiedzieli się, jakie warunki trzeba spełnić, żeby zostać technikiem kryminalistyki i dlaczego w tym celu należy bardzo dobrze opanować wiedzę i umiejętności m.in. z fizyki, chemii i biologii.
W części ćwiczeniowej każdy uczeń wykonał pełną kartę daktyloskopijną, otrzymał odciski swoich palców i całej dłoni, zapoznał się z zawartością kuferka technika kryminalistyki (nie jest lekki!) i poszukiwał śladów za pomocą specjalnych proszków. Wszystkim zaimponował oryginalny pędzel z marabuta.
Po tej poważnej dawce teorii należało jak najszybciej przejść do praktyki. Okazją była noc zagadek detektywistycznych zorganizowana w szkole przez nauczycieli języka niemieckiego pod hasłem “Tatort Berlin”. Uczniowie dobrani w grupy śledcze uczciwie pracowali nad zadaniami i zagadkami detektywistycznymi od godziny 20.00 do 23.00. Miejscem wszystkich zdarzeń i zagadek był oczywiście Berlin, ale każda grupa śledcza przy pomocy GOOGLE EARTH musiała dotrzeć do “miejsca swojej pracy” (np. kradzież klejnotów Ariany G. w hotelu Adlon Kempinsky). Wszystkie polecenia dotyczyły rzeczywistych miejsc w Berlinie, z którymi uczniowie zapoznawali się od innej strony.
Dla utrudnienia wszystkie zadania zostały ponumerowane i sprytnie schowane w kilku klasach oraz w auli szkolnej. Ale … żeby wejść po ciemku w miejsca nieznane, trzeba wiedzieć, jak się zachować, by uniknąć niespodziewanego spotkania z osobami o nieprzyjaznych zamiarach. O tym, jak się zachować wobec takich osób, czy podchodzić do osób leżących na ulicy, a jeśli już, to w jaki sposób, żeby zapobiec ewentualnemu zaskoczeniu opowiadał specjalista od samoobrony, pan Krzysztof. “Detektywi” mieli okazję odbyć kolejne profesjonale szkolenie, tym razem z zakresu samoobrony, rozpoznawania sytuacji zagrażających zdrowiu i życiu, reagowania w różnych sytuacjach. Każdą propozycję zachowania się uczniowie przećwiczyli w parach na materacach rozłożonych w auli szkolnej, która aż kipiała energią przyszłych detektywów zabawnie przebranych w stroje postaci z bajek i filmów.
Smaczku przygody dodali uczniowie klas maturalnych, którzy chętnie zaangażowali się w przygotowania imprezy dla młodszych kolegów i stworzyli atmosferę tajemniczości w ciemnych podziemiach szkoły.
Po ciężkiej pracy należy się … pizza, która w nocy o nieprzyzwoitej porze i w miejscu niecodziennym smakowała wyjątkowo. Organizatorzy mieli tylko jeden kłopot … gdyż nie przewidzieli, że po tak pracowitej nocy przyszli detektywi spać nie zamierzają. Grzecznie umieszczeni w śpiworach oglądali film i rozmawiali do białego rana!
Cała impreza nie byłaby tak udana, gdyby nad jej przebiegiem technicznym nie czuwał człowiek-orkiestra, czyli uczeń klasy drugiej liceum, nieoceniony Filip Góra. Dziękujemy!
ww

[/su_slider]